my somatic manifesto - what matters most to me
Nie wierzę, że jesteś „zepsuta”.
Wierzę, że Twoje ciało jest inteligentne, adaptacyjne i ma wrodzoną zdolność do reorganizacji, wzrostu, transformacji i uzdrawiania.
Wierzę, że wielu z nas żyje w warunkach, do których nasze ciała nie były stworzone. Szybkie, nadmiernie stymulujące środowiska, napędzane produktywnością, które nagradzają odłączenie od siebie i nazywają to sukcesem. Kultura, która uczy nas ignorować sygnały ciała, optymalizować, „regulować”, biohackować i forsować się zamiast słuchać. Wpływ środowisk, struktur i systemów, które kształtują nas na poziomie ciała, umysłu, serca i układu nerwowego, jest głęboki i często niezauważany.
To, co często patologizujemy jako lęk, wypalenie, odrętwienie, nadreaktywność czy „za dużo”, to w rzeczywistości układ nerwowy robiący dokładnie to, do czego został zaprojektowany: adaptuje się i przetrwa.
Stress is meant to move through the body. Activation is meant to rise and then resolve. We are built to flow between activation of stress and restoration. But in modern life, activation often stays on. The cycle does not complete. And over time, that unfinished stress becomes the baseline, it feels normal.
Wiele modeli terapeutycznych i coachingowych koncentruje się na redukcji objawów lub zwiększeniu wydajności. Rzadziej pytają, czy Twoje reakcje faktycznie mają sens w kontekście, w którym żyjesz lub w którym doświadczałaś przeszłości.
Praca somatyczna zaczyna się od innego założenia: Twoje odczucia, symptomy i podświadome wzorce nie są wrogiem. To komunikacja. Ciało mówi poprzez doznania, napięcie, impuls, emocje, oddech, ruch, rytm. To nasz pierwszy język. Na długo przed powstaniem racjonalnego myślenia, układ nerwowy kształtował nasze doświadczenie bezpieczeństwa, przynależności i kontaktu z innymi.
Nie da się „przemyśleć” strategi, które mieszkają w układzie nerwowym. Wgląd jest wartościowy, ale to nie wystarczy. Zmiana zachodzi poprzez doświadczenie. Poprzez dawanie ciału nowych, żywych doświadczeń bezpieczeństwa, sprawczości, ekspresji i wyboru.
Ta praca nie polega na byciu „spokojnym cały czas”. Chodzi o pojemność. Pojemność do odczuwania bez przeciążenia, do aktywacji bez wypalenia, do odpoczynku bez poczucia winy lub lęku, do reagowania zamiast odruchowej reakcji, do pozostawania w kontakcie z sobą, nawet w intensywności lub dyskomforcie.
Wierzę też, że wewnętrzne bezpieczeństwo i przynależność nie są rozdzielone równo. Niektóre ciała niosą więcej systemowego stresu niż inne. Doświadczenia opresji, dyskryminacji, traumy i brak dostępu do zasobów są prawdziwe i warto je nazwać. Jednocześnie narzędzia somatyczne nie powinny być zastrzeżone. Wszyscy mamy ciało i wszyscy mamy zdolność do odczuwania, ruchu i ponownego połączenia w sposób odpowiedni do naszej indywidualnej historii i kontekstu.
Zanim powstała współczesna terapia, zanim pojawiła się kultura optymalizacji, ludzie gromadzili się razem. Ruch, oddech, głos, rytm, rytuał, dotyk i wspólnota pomagały regulować ciało i tworzyć połączenia. Ta praca nie jest nowa. To pamiętanie.
Powrót do ciała nie jest „self-improvement”. To odzyskiwanie relacji z sobą samym. To budowanie self-leadership od środka na zewnątrz. To rozpoznanie, że wiele Twoich „objawów” to inteligentne adaptacje, i że możesz stopniowo tworzyć nowe opcje, bez wymuszania lub wstydu.
Moja praca opiera się na przekonaniu, że przeminą i uzdrawianie nie polega na naprawianiu tego, co jest „nie tak”. Chodzi o przywracanie połączenia: z ciałem, potrzebami, sprawczością i tymi częściami Ciebie, które nigdy nie powinny były zniknąć.
Nie chodzi o bycie lepszą maszyną.
Chodzi o bycie w pełni człowiekiem w świecie, który często takim nie jest.
Z troską,
Olga
cześć piękna!
Jestem Olga
Jestem certyfikowaną Trauma-Trained Somatic Coachką, praktyczką, edukatorką układu nerwowego, facylitatorką Terapeutycznej Jogi TCTSY, i… delikatnie używaną ludzką istotą 🙂
Pasjonuję się tym, co robię, i ciągle się uczę, integruję oraz łączę najnowsze odkrycia z neurobiologii stresu i traumy z mądrością starożytną oraz technikami terapeutycznymi łączącymi ciało i umysł.
Przez dużą część mojego życia byłam odcięta od siebie i żyłam w trybie przetrwania, nie zdając sobie z tego sprawy. Trauma, wzorce kompulsywne, a w końcu rak stały się punktami zwrotnymi, które przywróciły mnie do relacji z moim ciałem.
Spędziłam lata przemieszczając się między instytucjami, terapiami i przestrzeniami rozwoju osobistego, próbując zrozumieć siebie wyłącznie przez wgląd. Stałam się głęboko samoświadoma, ale wciąż nie potrafiłam zmienić tego, co czułam ani jak żyłam. Zamiast ulgi, często rodziło to większy wstyd i poczucie, że coś jest ze mną fundamentalnie nie tak.
Prawdziwa zmiana nastąpiła, gdy przestałam próbować uzdrawiać się tylko umysłem i zaczęłam słuchać ciała. Poprzez jogę, uważność, somatyczne praktyki i pracę z układem nerwowym doświadczyłam obecności, żywotności i poczucia bezpieczeństwa w sposób, którego wcześniej nie znałam. To połączenie zmieniło wszystko.
Nauczyłam się jednej rzeczy: trwała transformacja nie pochodzi z naprawiania siebie. Pojawia się, gdy pielęgnujemy wystarczające bezpieczeństwo, współczującą ciekawość, uważność i zaufanie do inteligencji i odporności ciała. Kiedy ciało czuje się wystarczająco bezpieczne, uzdrowienie i zmiana pojawiają się naturalnie.
To właśnie rozumiem przez powrót do Samej Siebie, do Ucieleśnionej Ja.
Nie jesteś zepsuta. Nie jesteś problemem do rozwiązania. Twoje ciało niesie mądrość, pamięć i wrodzoną zdolność do uzdrowienia. Ty jesteś ekspertem własnego doświadczenia. Moja rola nie polega na naprawianiu ani kierowaniu Tobą, lecz na podążaniu obok Ciebie, oferując strukturę, obecność i wsparcie, podczas gdy na nowo łączysz się ze swoją wewnętrzną autorytetem i wiedzą.
Pierwsze 25 lat mojego życia spędziłam, nawigując przez złożoną traumę i przetrwanie. To doświadczenie, wraz z moim ciągłym procesem uzdrawiania i integracji, ukształtowało moje zaangażowanie w tę pracę. Dedykowałam swoją praktykę tworzeniu wystarczająco bezpiecznych, relacyjnych przestrzeni, w których ludzie mogą zmiękczyć swoją ochronną zbroję, zaprzyjaźnić się ze swoim układem nerwowym, odzyskać ucieleśnioną prawdę i kierować się w stronę życia zgodnego z tym, co dla nich najważniejsze.
Ten rodzaj wolności jest możliwy
moje doświadczenie i certyfikaty:
- Trauma Healing Yoga TCTSY: Center for Trauma and Embodiment, 300 hours (Dave Emerson + Jen Tuner)
- Integrative Somatic Coaching: The Embody Lab, 120 hours ( Dr. Scott Lyons, Kai Cheng Tom, Manuela Miscka Reeds, Staci Haines, Dr. Rae Johnson, dr. Arielle Schwartz, Licia Sky, Richard Strozzi)
- Integrative Somatic Trauma Therapy: The Embody Lab, 60 hours (dr. Scott Lyons, Nkem Ndefo, dr. Bessel van der Kolk, Pat Ogden, Deb Dana, Kai Cheng Tom, dr. Arielle Schwartz, Manuela Miscka Reeds, Staci Haines, Gabor Matè)
Healing Trauma and Addiction: A Holistic Approach to Recovery: The Embody Lab ( Gabor Mate)
- Somatic Parts Work Level 1 (IFS ):The Embody Lab, 8 hours ( Fran D. Booth)
- Somatic Stress Release :The Embody Lab, 100 hours (Dr. Scott Lyons)
- Mindful Trauma Informed Yoga: Yoga Medicine, 20 hours
- Applied Polyvagal Theory (the neurobiology of stress & trauma: The Polyvagal Institute ( Deb Dana, dr. Stephen Porges)
- Healing Trauma with Dr. Peter Levine: The Embody Lab, 14 hours
- Vinyasa Yoga 500RYT ( registered yoga teacher)
- Heart Coherence: Heartmath Institute
- Inner Relationship Focusing
- Embodied Activism: the Embody Lab, 25 hours (Nkem Ndefo, Farina Khan, Rae Johnson)











all of
you is welcome here
Pasjonuję się pracą z umysłem, ciałem, sercem, duchem oraz wzrostem, uzdrawianiem i transformacją układu nerwowego. Nie ograniczam się do jednej dyscypliny czy metodologii, ponieważ wierzę, że nie ma uniwersalnego podejścia – jesteśmy złożonymi, żywymi istotami. Moja praktyka ucieleśnienia jest integracyjna i pełna niuansów.
Wierzę, że jest mądrość w nauce, ciele, cieniu i duchowości, i stale się uczę, kształtując się dzięki nauczaniu i pracy moich mentorów: Ram Dass, Jack Kornfield, Staci Haines, Peter Levine, Dave Emerson, Janina Fischer, Frank Anderson, Bessel Van der Kolk, Dr. Stephen Porges, HeartMath Institute, Alan Watts, Wilhelm Reich, Gabor Maté, Kai Cheng Thom, Manuela Mischke-Reeds, Dick Schwartz, Dr. Rae Johnson, Carl Jung, Dr. Scott Lyons, Irene Lyon, Deb Dana, Fran D. Booth, Dr. Albert Wong, Rick Hanson, Gabrielle Roth, Starhawk, Dr. Dan Siegel, Pat Ogden, Arielle Schwartz, Eugene Gendlin, Anne Weiner Cornell, Licia Sky.
To, co umysł tłumi, ciało wyraża.
Wyrażanie siebie jest niezbędne do życia w pełni. Moje ulubione sposoby to autentyczny ruch, taniec somatyczny, joga, taniec na rurze, tworzenie sztuki, śpiew, dziwne dźwięki w samochodzie, pisanie.
- All Posts
- addiction
- ciało umysł dusza
- ciało umysł dusza
- coaching dla kobiet
- coaching dla koniet
- coaching somatyczny
- collective healing
- complex trauma
- cptsd
- divine feminine
- duchowość
- embodiement
- emotions
- emotions as teachers
- English
- goddess rising
- handstand
- healing journey
- joga
- joga świadoma traumy
- mindfulness
- nervous system healing
- neuroscience
- online yoga
- polski
- polyvagal theory
- praca z częściami
- resilience
- science
- self care
- shadow work
- soamtic parts work
- coaching somatyczny
- somatic healing
- somatic parts work
- somatyka
- spiritual journey
- stres
- stress release
- trauma
- trauma
- trauma healing
- trauma informed yoga
- trauma sensitive yoga
- układ nerwowy
- Uncategorized
- wellbeing
- wewnętrzny kompas
- women empowerment
- women's circle
- yoga
- zdrowie
- złożona trauma

I found yoga by accident, I didnt start practicing to get enlightened. At the time I was really into going…...

„Uzależnienie jest kompleksowym procesem psychofizjologicznym, ale ma kilka podstawowych cech. Uważam, ze uzależnienie manifestuje się w JAKIMKOLWIEK zachowaniu, w którym…...

“Addiction is a complex psychophysiological process, but it has a few key components. I’d say that an addiction manifests in…...
practice with me on YouTube!
all of
you is welcome here
Gdybyś była moją najlepszą przyjaciółką, wiedziałabyś:
- Kocham wszystkie zwierzęta, ale szczególnie psy. Tak bardzo, że od ponad 6 lat dobrowolnie pracuję w lokalnym schronisku dla zwierząt.
- Jestem artystką i twórcą, od kiedy tylko byłam małą dziewczynką. Rysowanie, malowanie, tworzenie przedmiotów, sztuka z żywicy, projektowanie mody i recykling, grafika, fotografia, projektowanie kostiumów, choreografia, pisanie i śpiew – to wszystko mnie fascynuje.
- Przez pierwsze dwadzieścia kilka lat mojego życia tkwiłam w cyklach traumy, uzależnień i dysregulacji układu nerwowego, aż rak poprowadził mnie do jogi, medytacji i somatycznego uzdrawiania i przemiany.
- Mimo że nie piję alkoholu od lat, mam w sobie dziką stronę nastolatki, która uwielbia dobrą zabawę, przebieranki, taniec i imprezy!
- Najszczęśliwsza jestem, gdy przebywam w naturze, na macie do jogi, tańczę lub przytulam się do mojego psa.
- Spędzam dużo czasu sama, rozmyślając, medytując, wizualizując, spacerując w naturze, pisząc lub tworząc.
- Pizza i kombucha są moimi bratnimi duszami.
- Odkąd dowiedziałam się, że jestem w remisji, czuję, że moim powołaniem i dharmą jest dzielenie się moją historią i wspieranie innych w ich podróży.
- Jestem Polką-Amerykanką i myślę jednocześnie dwoma językami =)
- Jestem dumna mamą psa.
- I love connecting with other like minded people!
więcej o mnie
Przez większość życia zmagałam się z problemami psychicznymi i fizycznymi, nosząc w sobie poczucie, że coś jest ze mną głęboko nie tak.
Jako wysoko wrażliwe dziecko dorastające w komunistycznej Polsce z bardzo młodymi rodzicami, którzy niesli własną traumę, szybko nauczyłam się przetrwać i dopasowywać. To były inteligentne adaptacje, które chroniły mnie, ale jednocześnie stawały się szablonem odcięcia, uzależnień, autoagresji i szkodliwych relacji.
all of
you is welcome here
mój układ nerwowy się adaptował
Nauczyłam się być „dobrą”, trzymać w sobie wszystko, ignorować własne potrzeby, przekładać wrażliwość na złość lub podporządkowanie, żeby przynależeć. Te adaptacje były inteligentne. Utrzymywały mnie przy życiu. Z czasem stały się też schematem odłączenia, uzależnień, samookaleczeń i szkodliwych relacji.
Po emigracji do Nowego Jorku w wieku pięciu lat, częste zmiany szkół, bullying i kulturowe przesunięcia pogłębiły poczucie braku przynależności. W domu emocje nie były wyrażane, więc ciało nosiło je za wszystkich. W okresie dojrzewania i wczesnej dorosłości żyłam w trybie przetrwania, nie zdając sobie z tego sprawy. Moje życie stało się cyklem intensywności, odrętwienia, chaosu, tęsknoty i ucieczki. W wieku 23 lat osiągnęłam dno i stałam się bezdomna.
To, co nastąpiło potem, nie było linią prostą, lecz spiralą uzdrawiania.
Spędziłam lata w przestrzeniach rekonwalescencji, terapii i leczenia uzależnień, wykonując głęboką pracę poznawczo-emocjonalną. Pomogło mi to zrozumieć siebie, ale ciało wciąż nie czuło się bezpiecznie. Gdy kilka lat później doznałam nawrotu, to właśnie ciało poprowadziło mnie do domu. Joga, oddech, ruch i świadomość somatyczna powoli wprowadzały mnie na nowo w odczuwanie, obecność i wybór. Po raz pierwszy poczułam się ugruntowana i żywa.
Potem zdiagnozowano u mnie raka tarczycy.
Ta diagnoza coś we mnie otworzyła. Zmusiała, by zwolnić, słuchać głębiej i dbać o ciało z troską, a nie przymusem. Zaczęłam medytować, zmieniłam relację do jedzenia i odpoczynku, ustalałam granice, kończyłam toksyczne relacje i ponownie zobowiązałam się do trzeźwości. Zrozumiałam, że wiele części mnie, które wcześniej oceniałam lub próbowałam wyeliminować, były w rzeczywistości opiekunami ukształtowanymi przez przetrwanie.
Wtedy naprawdę pojęłam, że nigdy nie byłam zepsuta. Miałam układ nerwowy, który nauczył się przetrwać.
Odkryłam też, że uzdrawianie nie jest liniowe. Porusza się w spiralach, warstwach i sezonach. Gdy ciało w końcu poczuło się wystarczająco bezpieczne, doświadczyłam głębokiego poczucia przynależności, samoakceptacji i połączenia z czymś większym niż ja sama. Kiedy ogłoszono moją remisję, wiedziałam, że moje życiowe powołanie będzie tkwić na styku uzdrawiania, ucieleśnienia, duchowości i mądrości układu nerwowego.
W 2018 roku ukończyłam swoje pierwsze szkolenie nauczycielskie jogi. Przez pewien czas praktykowałam i uczyłam Ashtangę, aż uświadomiłam sobie, że powtarzam te same wzorce, których nauczyłam się w traumie: przymus, samokaranie, perfekcjonizm. Podczas pandemii odkryłam, że poruszałam się w życiu z kompleksową traumą i zaczęłam otrzymywać odpowiednią opiekę, która nie skupiała się wyłącznie na przeszłej traumie i umyśle, lecz na ciele, w którym trauma żyje.
Zanurzyłam się w edukację somatyczną, teorię przywiązania, neurobiologię stresu i traumy, opiekę traumasensywną i ucieleśnione uzdrawianie – wszystko zaczęło się układać. Trauma nie jest wadą. To adaptacja. Ochrona. Inteligencja.
Opuściłam środowiska, które wzmacniały krzywdę, i zaczęłam pielęgnować łagodniejsze, pełne współczucia, prowadzone przez ciało podejście. W 2023 roku zostałam facylitatorką Trauma Center Trauma-Sensitive Yoga (TCTSY-F) i certyfikowaną Somatic Coachką.
Dziś moja praca koncentruje się na tworzeniu wystarczająco bezpiecznych, relacyjnych przestrzeni, szczególnie dla kobiet i osób o ciele femme, aby na nowo połączyć się ze swoim ciałem, odzyskać autonomię i pamiętać własną wewnętrzną mądrość. Wiem z doświadczenia i od wielu układów nerwowych, które miałam zaszczyt prowadzić, że niezależnie od stopnia utknięcia, odłączenia czy przytłoczenia, transformacja i uzdrowienie są możliwe. W naszym własnym tempie.
Poza pracą zawodową, ucieleśnienie to moja praktyka. Pole dance stało się potężnym sposobem na uwolnienie internalizowanej mizoginii i toksycznego wstydu, odzyskanie zaufania do ciała i sensualności, pełnej obecności w chwili. Jestem głęboko odżywiana przez naturę, twórczą ekspresję, podróże i wspólnotową troskę. Jestem artystką, wędrującą po lesie i plażach, długoletnią wolontariuszką w schroniskach dla zwierząt.
Ta praca to nie jest coś, co robię.
To jest coś, co żyję.